Kulka – kulce nierówna, kilka słów o ołowiu [Akutalizacja #1]

Czasami można trafić na okazję w zakupie kulek na różnego rodzaju aukcjach i ogłoszeniach. Trafić można różnie – od ciekawych propozycji, po naprawdę koszmarne. Na pierwszy rzut oka i nie widać różnicy – przynajmniej na zdjęciach, rzeczywistość potrafi być niestety troszkę inna. Sami odlewamy własne kule, ale jest to spowodowane tym, że przy tej ilości co zużywamy miesięcznie jest to już opłacalne. Każdy z naszej czwórki wystrzeliwuje około 500 lub więcej kul miesięcznie, o pociskach nawet nie wspominam czy już totalnie dziwnych kalibrach jakie posiadamy. Natomiast jeśli mamy zamiar pobawić się i strzelać w mniejszych ilościach, pozostaje nam właściwie tylko zakup kul w sklepie, aukcji lub ogłoszeniu. Zalecamy jednak pewną dozę ostrożności w podchodzeniu do niesprawdzonych dostawców, można się nieźle przejechać – zamówić całkiem co innego, otrzymując coś, czego się nie spodziewaliśmy … Read more „Kulka – kulce nierówna, kilka słów o ołowiu [Akutalizacja #1]”

Twardość ołowiu – pomiary

Prosty i praktyczny sposób sprawdzania twardości ołowiu metodą ołówkową.

Zajmując się od jakiegoś czasu odlewaniem pocisków do swej bron czarnoprochowej stwierdziłem, że muszę do niektórych z nich odlewać pociski z różną twardością ołowiu.

Mój pistolet lubi kule z miękkiego ołowiu to samo wojskowy karabin odprzodowy z pociskami typu Minie lub Lorenz ale już w rewolwerze lepiej latają kule twardsze a w karabinie odtylcowym  takie co mają ołów o twardości 9-10 BHN. Read more „Twardość ołowiu – pomiary”

Odlewanie kul na ognisku

Czasami jedynym dostępnym źródłem ciepła jest ognisko. Przy obecnie powszechnie stosowanych kociołkach do odlewania kul ołowianych, niezbędny jest dostęp do prądu. Ale co w przypadku, kiedy nie mam takiej możliwości? Tutaj pojawiają się producenci, wychodzący na przeciw – wykonany ze stali nierdzewnej, niewielki kociołek, umożliwiający bezpośrednie nalewanie ołowiu do kokili. Jest to oczywiście maleństwo, umożliwiające stopienie pół kilograma ołowiu – niby niewiele, ale wystarczająco. Read more „Odlewanie kul na ognisku”

Odlewanie kul ołowianych

Opisywaliśmy jakiś czas temu „Odlewanie kul w warunkach domowych”. Pokazane zostało, jak w każdych warunkach i przy pomocy minimalnych środków, można odlewać kule – choćby przy ognisku. Tym razem pokażemy, że zakup kilku dodatkowych elementów wyposażenia, potrafi w znaczący sposób ułatwić i przyspieszyć cały proces. Niestety, wraz z usprawnieniem idą dodatkowe wydatki, które są niezbędne do poniesienie. Zawsze kierujemy się jedną zasadą – co zrobić, kiedy nie ma prądu? Posiadając sprzęt niezależny od elektryczności, odlewanie kul ołowianych możemy przeprowadził właściwie z dowolnym miejscu i czasie. Niezbędny jest tylko ogień (jak od zarania dziejów). Read more „Odlewanie kul ołowianych”

Mała przygoda przy strzelaniu

Jako że zawsze coś się musi stać na strzelnicy, tym razem nie mogło być inaczej. Jak nie blokada bębna, to brak kapiszonów lub kul, to pęknięta sprężyna … itd. Teraz podczas strzelania, nie zauważyłem że blokada bębna nie zaskoczyła do końca i pozostawiła bęben przesunięty względem osi o około 2-3 mm. Z jednej strony to niedużo, z drugiej jednak była to już wartość na tyle duża, że kula wychodząc z bębna, oddała pewną część ołowiu na zewnątrz – powodując całkowite zablokowanie bębna. Read more „Mała przygoda przy strzelaniu”