Spotkanie w Siemianowicach Śląskich 08.10.2016

Pogoda w przeciwieństwie do uczestników, nie dopisała. Padało, przestawało, padało, przestawało … i tak cały czas. Pomimo tego, na strzelnicy było około 20 osób. Część jako odwiedzający, część z bronią własną. Tak jak wcześniej mówiłem – jeśli komuś czegoś brakuje, a da znać wcześniej, wtedy staramy się poratować. Dzięki temu, wypad na strzelnicę kończy się zabawą i miłą rozmową. Dziś nie mogło być inaczej. Dopisywał humor i broń długa. Rewolwery były w mniejszości nie tylko z rozmiaru, ale także ilości przyniesionego sprzętu. Przyniesiona nowa broń, musiała zostać przestrzelana – każda sztuka sprawiła się idealnie.

Niby niewiele, ale widać po uczestnikach, że nowa broń sprawia bardzo dużo radości. Sami także chętnie uczestniczymy w testach i przygotowaniach. Nie zostawiamy osób, które przychodzą samych sobie …

staramy się umawiać na większe spotkania osoby, właśnie dlatego, że jest nas więcej i znacznie łatwiej pomóc w przypadku jakichkolwiek problemów z bronią. To samo dotyczy pytań i rozmów, każda osoba ma coś do powiedzenia i dodania.

To tylko część osób, zajmowaliśmy dziś 3 strzelnice (50m, 100m i zająca) – wszędzie coś się działo ciekawego.

Weryfikacja ustawień i innych, własnych rozwiązań …

To że były dubeltówki i karabiny to wiadomo

To że sprawdzaliśmy celność, to też oczywiste …

Ale największym zaskoczeniem było … to maleństwo …

w tym momencie, nawet najlepszy karabin schodził na dalszy plan

każdy chciał sprawdzić, zobaczyć, strzelić …

Choć, przygotowanie tego do strzału nie jest takie proste, jak inne rozwiązania. Widać, że nie samymi kapiszonami człowiek żyje. Tutaj niezbędny jest podsypka i lont …

a celność … pozostawia wiele do życzenia, choć 7 było

z 10 metrów … (ten taki, największy ‚otworek’).

Za to widowiskowość strzelania jest obłędna

Część osób, była znacznie wcześniej. Część nawet nie wiedziała o spotkaniu. Część specjalnie została dłużej. Wszyscy dyskutowali, oglądali, rozmawiali – właśnie na tym, polegają nasze spotkania. To nie samo strzelanie do tarcz – to przede wszystkim spotkanie towarzyskie.

Można poznać nowe osoby, zobaczyć inną broń i z niej postrzelać. Czasami wręcz, można się zakochać w innej … broni. Skoro deszcz nie przeszkodził w spotkaniu, to śnieg też nic na to nie poradzi. Gorączka czarnoprochowa.