Spotkanie w Siemianowicach Śląskich 22.10.2016

Dziś udało nam się ponownie spotkać, pomimo kilku problemów jakie wynikły po drodze. Dzień zapowiadał się po pierwsze deszczowo, po drugie odbywały się tam dziś zawody … i jeszcze jak dzwoniłem rano, nie do końca wiadomo było kiedy się one skończą. Dopiero o 15:00 otrzymaliśmy zielone światło na spotkanie. Szybka informacja na forum i FB … spowodowała pojawienie się około 20 osób. Zajęte tym razem zostały wszystkie osie strzelnicy na 50 m, część testowała sprzęt na 100 m oraz oczywiście na Zającu. Dzik zajęty przez początkujących – gdzie odbywało się szkolenia.

Prawdę mówiąc, spodziewaliśmy się maksymalnie 10 osób, więc tak duże zainteresowanie jest dla nas miłym zaskoczeniem. Choć wiem, że przynajmniej 2-3 osoby zjawiły się przypadkiem. Ale mieliśmy też gościa z Częstochowy, który przyjechał zobaczyć jak to wygląda zanim zakupi swój pierwszy czarnoprochowiec.

Oczywiście, kolega ponownie przyniósł kilka fajnych ‚świecących’ zabawek …

-jpg

gdzie zapłon następował przy pomocy lontu

więc samo to, było już całkiem niezłą atrakcją

Pogoda na szczęście dopisała w pełni, słońce i coraz większe … ochłodzenie. Prawdę mówiąc, już po 17:30, strzelanie można było nazwać nocnym.

Wiem, wiem … obiecałem kręcić dłuższe filmy, ale po ciemku … troszkę ciężko i nie zabrałem tym razem sprzętu filmującego.

W każdym razie, zabawa była jak zawsze przednia. Osoby coraz lepiej się poznają, już nie rozchodzą się po całej strzelnicy, tylko w jednej grupie strzelają i dyskutują.

Właśnie o to w tym wszystkim chodzi, tylko razem jesteśmy w stanie fajnie ten czas spędzić, nie tylko na strzelaniu, ale także na rozmowach.

Otrzymaliśmy od firmy Doctor Gun, pewną ilość kul do rozdysponowania pomiędzy początkujących i do testów. Ale to będzie tematem osobnego artykułu.

Sprawdziliśmy też oczywiście strzelanie śrutem, gdzie tarcza z 15 metrów wyglądała tak

jest to bardziej w celu pokazania jak to wygląda i co najwyżej do testów – bo wyniki są takie sobie – choć tarcze na stanowiskach obok, nie wyglądały inaczej. Strzelanie jednak przyciąga coraz więcej osób. Jedni oglądają zanim kupią, inni przyjeżdżają już z dopiero co kupioną broną (jeszcze z metkami) oraz oczywiście z tysiącem pytań – na które staramy się odpowiadać oraz pomagać podczas pierwszych strzelań.

Wraz z drugim adminem, nie oddaliśmy praktycznie dziś żadnego strzału – tak właśnie wygląda organizowanie takich małych imprez. Wszędzie staraliśmy się być, rozmawiać i dyskutować. Ale temperatura już o 18 była wystarczająca niska, aby pomyśleć o zmianie ubrania na znacznie cieplejsze. Mam nadzieję, że uda nam się jeszcze spotkać, zanim zaczną się pierwsze opady śniegu.