Ostatni weekend #9 – podsumowanie

Chyba czas na rozpoczęcie pisania o tym, co się działa przez weekend, bo patrząc na ilość postów przybywających na naszej grupie to dużo. Może tym razem dodam to tak w skrócie i zamieszczę zdjęcia jakie się pojawiły. Bo tak naprawdę, tylko Wy możecie przekazać te pozytywne emocje, pojawiające się na każdym taki spotkaniu, nawet kiedy do strzelnicy jest korek, zmęczenie czy inne przeszkody (tak wiem, są osoby które nawet mandat dostały). Jeśli ktoś ma ochotę się podzielić takimi informacjami, to dawajcie znać – wystarczy nawet napisać o tym na grupie, staram się aby to nie uciekło i zachęciło też innych do uczestnictwa. Każdy dzień jest dobry na odwiedzenie strzelnicy i choć troszkę ‚podymienia’ smogu z tego wielkiego nie będzie.

Zacznijmy może od Krakowa, gdzie systematyczne spotkania na Strzelnica Pasternik

Następnie koledzy strzelali w Kaczorach

a myślałem, że tylko w Siemianowicach było dużo wody

Choć inni robili całkiem inne ciekawe rzeczy, jak np. kokilie

lub po prostu robili zakupy, nie mówię tutaj o kocie a o Scout D.Pedersoli .45

jeszcze inni zastanawiali się jak wyjąć kulę, kiedy grajcar nie dał rady

To tak na szybko, co udało mi się z pojawiających się informacji wyłuskać – wystarczy kilka godzin nie przeglądania i odszukanie tych perełek jest już problemem.

Dziś, tak z zaskoczenia, chciałem być sam na strzelnicy

i chyba mi się nie udało. Trudno, jakoś to przeżyję – ciężko było zdobyć stanowisko, ale udało mi się dziś w końcu rozłożyć z Howdah Hunter’em i sprawdzić wycinanki

celność na 25 metrów kulą jest przyzwoita (to te większe otworki 20ga)

Była też możliwość zobaczenia odlewów kolegów (do porównania kula .44)

oraz na deser, zawsze coś musiało pójść nie tak i nie pozostało nic innego, jak sprawdzenie tego poprzez rozkręcenie

gdzie przyczyna została bardzo szybko odnaleziona – pęknięta sprężyna popychacza

taki mały fragment, który wypadł przy rozkładaniu. Możliwości są właściwie dwie – zakup lub samodzielne zrobienie. Decyzję pozostawiliśmy już właścicielowi – niestety, akurat tym razem nie miałem takiej części przy sobie – będzie trzeba jednak zakupić w sklepie kilka takich części na wszelki wypadek (lub też otrzymamy od jakiegoś sklepu).

PS. W tytule #9 oznacza 9 weekend tego roku, mam nadzieję że dobrze policzyłem